Lokalizacja: Strona główna >> Jak dbać o psa >> Zywienia psow
Zywienia psow
Prawie każdy właściciel psa zastanawiał się nie raz co ma podać swojemu pupilowi do zjedzenia. Jak żywic psa, żeby był najedzony, zdrowy i zadowolony. Co mu podawać żeby nie tył. O prawidłowym żywieniu psów napisano już wiele książek. Tu znajdą państwo kilka podstawowych rad i zasad, jak karmić psa by pozostał zdrowy i sprawny do późnej starości. Pies, jak wiadomo, jest zwierzęciem mięsożernym. Z faktu tego wynikałaby konieczność karmienia naszego pupila samym tylko mięsem. Wszystkie pieski ochoczo na to przystaną, gdyż mięso jest naprawdę ich ulubionym przysmakiem. Większości właścicieli najzwyczajniej w świecie nie tac na taką dietę dla swojego pupila. Przy większej rodzinie piesek najczęściej dostaje tzw. resztki, czyli to co zostanie z tego co jedli na obiad właściciele psa. Nie jest to zły pomysł, pod warunkiem, że zanim podamy pieskowi, to czego sami nie daliśmy rady zjeść, zastanowimy się nad tym czy i jak mu to podać. Najczęściej domowe pieski dostają resztki z obiadu. W większości domów na obiad gotuje się ziemniaki i to one w dużej mierze zostają jako nie zjedzona cześć posiłku. Ziemniaki z sosem to najczęściej podawany psu posiłek w środku dnia. Należy jednak pamiętać, że ziemniaki te muszą być dokładnie pogniecione. Pies nie potrafi przeżuwać dużych kawałków na mniejsze. Jeśli dostanie niedokładnie potłuczone ziemniaki, zacznie połykać ich całe kawałki. A to sprawia, że potrawa ta nie zostanie dokładnie strawiona. To samo ma miejsce z dużym makaronem lub kawałkami wszelkiego rodzaju klusek i pyz. Dużego makaronu, kawałków klusek i pyz pies nie pogryzie, połknie je w całości co może skutkować niemiłymi sensacjami żołądkowymi. Bardzo ważne jest, by obiadkowe resztki podawane naszemu pieskowi były dokładnie wystudzone. W przeciwnym razie pies połknie gorące kawałki ziemniaków, pyz, czy makaronu. Dieta naszego pupila nie może być zbyt jednolita. Pieski chowane na ziemniaczkach, makaronie i kluskach z sosem, po jakimś czasie same wyglądają jak okrągłe pyzy. Od czasu do czasu warto się wysilić i zaserwować naszemu czworonogowi coś innego. Gotując rosół warto wyjęte z niego warzywa pognieść i podać psu wraz z ugotowaną kaszą, ryżem i ugotowanym mięsem np. porcją rosołową, udkiem z kurczaka, lub skrzydełkami. Gotowane mięso, warzywa ryż i kasze są zdrowym pożywieniem dla naszego pupila. Klasycznym błędem robionym przez większość właścicieli psów jest podawanie psom kości drobiowych. Kości te wyglądają niewinnie i pieski chętnie je pałaszują. Tymczasem po przegryzieniu dzielą się one na małe i bardzo ostro zakończone kawałki, które połknięte mogą doprowadzić nawet do przebicia jelit. Dzieje się tak zwłaszcza w przypadku młodych piesków i szczeniąt. Dla naszego psa najlepsze będą kości wołowe. Są one stosunkowo miękkie w środku, pies może je dokładnie pogryźć i nie zaszkodzi mu ich zjedzenie. Ostatnie lata to nowa moda w żywieniu zwierząt. W niemal każdym sklepie jest wyznaczona część z napisem karmy dla zwierząt. Można tam kupić różnego rodzaju gotowe karmy i smakołyki dla naszych pupili. Dla psów jest ich wyjątkowo dużo. Karmy sypkie, karmy w postaci dużych kiełbas, karmy w puszkach, różnego rodzaju kiełbaski, kabanoski, sztuczne kości, batony, cukierki, skórki i wiele, wiele innych. Nasz pupil schrupie to wszystko z wielkim zapałem. Stanie się tak dlatego, że wszystkie te specjały „poperfumowane” są substancjami, które ładnie pachną dla psiego nosa. To zupełnie tak jak nam smakują sztuczne rzeczy z dodatkiem glutaminianu sodu, czyli substancji poprawiającej i wzmacniającej zapach i smak sztucznej zupki lub kisielku. Psie smakołyki dostępne w dużych sklepach są dla większości psów atrakcyjne, ale, zanim je kupimy, dobrze przyjrzeć się ich składowi. Z mięsem i witaminami najczęściej nie mają one zbyt wiele wspólnego. Takie smakołyki możemy oferować naszym pupilom na zasadzie atrakcji, czegoś dodatkowego, czegoś ekstra. Wyobraźmy sobie, że mielibyśmy codziennie jadać na obiady zupki z torebki. Od czasu do czasu mogą być i nie specjalnie zaszkodzą, ale nie wyobrażamy ich sobie jako podstawowej diety. Podobnie jest z psimi karmami kupowanymi na ogólnym rynku. Psi przysmak w postaci zwiniętych skórek, sztucznej suchej kiełbaski, psiego batonika, sztucznej kości, czy pysznych granulek, może stanowić coś ekstra, jakąś nagrodę za pożądane zachowanie np. podczas kąpieli. Karmienie stałe sztucznymi karmami nie jest wskazane i powoduje często negatywne konsekwencje w postaci uczuleń, wypadania sierści, ran na skórze, brzydkiego wyglądu sierści, zaciemnienia sierści, brzydkiego zapachu sierści, czasami swędzenia. Różne psy różnie reagują na ten rodzaj żywienia. Sztuczna karma to wygoda i oszczędność czasu oraz wysiłku ze strony właściciela. Nie trzeba niczego planować, gotować odgrzewać itp. wsypuje się rano do miski i problem z głowy. Piesek je ile chce i kiedy chce, a my nie musimy się o nic martwic. Żeby jednak naprawdę się nie martwić warto kupować takie karmy nie w sklepach, ale w lecznicach dla zwierząt. W lecznicach tych można kupić karmy naprawdę zbilansowane tak, że nie szkodzą naszym pupilom. Zawierają bowiem naprawdę wartościowe składniki, czyli suszone mięso, warzywa, witaminy i składniki mineralne. Niestety wiele psów woli i chętniej jada te z dużych sklepów, ponieważ kuszą one zapachem sztucznych substancji dodawanych do nich w tym właśnie celu. Niewątpliwym grzechem większości właścicieli jest dokarmianie psów podczas posiłków. Prawie wszyscy właściciele czworonogów znają doskonale psi wzrok wlepiony w twarz jedzącego człowieka tak, jakby pies nie jadł od bardzo długiego czasu. Większość z nas ulega bolesnemu i błagalnemu wyrazowi psich oczu i kieruje w stronę psiego pyska rękę ze smacznym kąskiem. Psy to doskonali manipulanci. Aby nie poddać się tej manipulacji należy zabronić psu podchodzenia do nas w trakcie naszego posiłku, zabronić, czyli kazać mu być w tym czasie na swoim miejscu i chwalić go za to szczodrze. Ale kto z nas ma siłę to zrobić...
Tagi: pies, opieka